wtorek, 11 czerwca 2019

Moto Weteran Bazar


Wiosenna edycja popularnej giełdy kolekcjonerskiej, za nami. Jak zwykle znalazło się na niej mnóstwo ciekawych i godnych uwagi rzeczy, szczególnie dla tych, którzy w podobnych klimatach czują się jak "ryba w wodzie", a zbliżonych okazji nie odpuszczają nigdy. Frekwencja była wysoka, a pogoda łaskawa. Co też ważne, impreza została solidnie zareklamowana w lokalnych mediach. Wcześniej bywało z tym różnie i często gęsto, wielu ludzi o wszystkim dowiadywało się...post factum. Zdjęć tym razem nie za wiele, z racji przedwczesnego "zejścia" baterii w aparacie. :)

Przy wejściu.

Pięknie odrestaurowane Komary, chyba na dobre weszły do repertuaru giełdy.

Jedno z wielu bibelotowych stoisk.

Kiedyś za takie cudo, większość chłopaków dała by się pokroić. :)

Zabytkowe i współczesne (choć z klasycznym designem) czasomierze.

Wykopki.

Mercedes W120 z lat 50. zwany niegdyś "Pontonem".

Trudna do ogarnięcia skarbnica (dla innych pewnie- tylko rupieciarnia) ;)

Ceramika.

Jednoślady z byłego NRD, wciąż w modzie.

Powrót do korzeni. W erze wszędobylskich plastików, takie naczynia zaczynają wracać do łask.

ZAZ 968, niegdyś dobrze rozpoznawalne u nas autko.

Triumph Spitfire Mk I. z lat 60.

I następne stanowisko z...

Kolejny klasyk: NSU 201 OSL, z końca lat 30...

i Triker na bazie VW Garbusa, rodem z ery...Cyberpunka.




 

niedziela, 26 maja 2019

26.05.


Pamięci...

Jestem na to niegotowy...wiesz?
trudno jest świat znosić
w sposób ledwie ogarniający tamte myśli
odmian szczęścia przez przypadki
liczbę podwójną
przez dziurawe zero
i bujną zieleń, gdy Twe oczy
mgłą już ostudzone.

Przez okno wybite o północy
spłynie znacznie dotkliwiej
jeden lęk
gasząc świecę, zadam sobie ból ostatni
szukając słów i przypomnień ciepła
najszczerszego z dotyków...
 Matki...  




Zdjęcie: internet

niedziela, 5 maja 2019

Wiosennie


Dziś trochę ujęć, utrwalonych podczas niedawnych odwiedzin Ogrodu Botanicznego w moim mieście. Był dzień wolny, było pogodnie i ciepło, a przez to...niestety tłoczno. Starałem się zatem jak mogłem, by w kadrze zamiast wszędobylskich ludzi, umieścić jak najwięcej atrybutów, tej najbardziej ukwieconej pory roku. Na szczęście obszar Ogrodu jest na tyle duży, że nawet w takie dni, znaleźć można urocze i w miarę "niezadeptane" miejsca. :) Mini galeria: