wtorek, 2 stycznia 2018

Nowe światło...


A może wcale nie nowe. Może wciąż to samo, niezmienne i bijące z taką samą mocą oraz intensywnością? Ale ochrzczeni machiną kulturowej bezwzględności, pychy i podporządkowani biologicznej systematyce, znów widzimy tylko skrawek większej całości. Jakkolwiek by jednak nie było, życzę Wam, ażeby ten rok okazał się fundamentem pod coś co sprawi, że szczerzej i głębiej odetchniecie. Że niczym nie zburzony spokój oraz przeświadczenie że "wszystko jest dobrze", będzie z Wami mocno i nienaruszalnie, podczas poznawania każdego ułamka rzeczywistości. Że obawa oraz utrwalone zdanie o swojej słabości, zostanie zastąpione siłą czystej wiary i intencji, biorącej swój początek w Was samych, a nie dekoracjach ustawionych gdzieś obok.
Bądźcie uważni, bo odpowiedzi drzemią w "największych z wielkich i najmniejszych z małych". Są tak blisko, że dla umysłu często stanowią element wykuty z czystej niedorzeczności. Ale wbrew wyuczonej logice, są rzeczy, które dużo prościej i skuteczniej otworzą zaryglowane drzwi i pousuwają przeszkody. Tyle że by je dostrzec, potrzeba trochę pokory oraz ciszy. Dajcie sobie szansę, by to odszukać...










Źródło zdjęć: Jakub Fišer http://www.kubajsz.com/  
http://www.moc2.pl/ 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza