piątek, 13 maja 2016

Góry Złote 2015


Część 5- Lądek Zdrój i okolica

Czas na przybliżenie historii jednego z najbardziej znanych miast i uzdrowisk Ziemi Kłodzkiej.

Pierwsza wzmianka o Lądku pochodzi z 1325r., gdy był już miastem królewskim wchodzącym w skład dóbr związanych z zamkiem Karpień. Jego rozwój przerwały w XVw. wojny husyckie, a następnie wojny o koronę czeską. Po ich zakończeniu, miastem władali książęta ziębicko- oleśniccy z dynastii Pobieradów, którzy w 1498r. zlecili Konradowi z Bergu wykonanie analizy wód lądeckich. Staraniem księcia Jerzego z Pobierad, źródło "Jerzy" zostało ujęte i powstał nad nim pierwszy zakład kąpielowy, a obok kaplica św. Jerzego. W 1501r. zadłużeni właściciele sprzedali hrabstwo kłodzkie, które w XVI w. często zmieniało właścicieli.
W 1572r. miasto wykupiło zdrój z rąk prywatnych i zajęło się jego rozbudową. W 1577r. zakupiono miedzianą kadź do podgrzewania wody i wydano przepisy kąpielowe (pierwsze takie, po północnej stronie Sudetów), a w 1580r. obmurowano i zadaszono źródło św. Jerzego. Na początku XVII w. odnotowano istnienie na chłopskim gruncie drugiego źródła, a ściślej mówiąc, "kałuży zawierającej siarkę", w której kąpali się ubodzy.
Po wojnie trzydziestoletniej zdrój trafił przejściowo w ręce prywatne. W 1672r. teren między miastem a źródłem św. Jerzego wraz z "kałużą" wykupił z rąk chłopskich zarządca hrabstwa kłodzkiego Zygmunt Hoffmann. W 1688r. przystąpił on do czyszczenia "kałuży" (obecnie zdrój im.Marii Skłodowskiej-Curie). Przy okazji w pobliżu odkryto kolejne źródło oraz wykuty w skale zbiornik, w którym znaleziono resztki narzędzi.
Nad nowym źródłem wybudował Hoffmann zakład "Maria", który ostro konkurował ze starym aż do 1736r., gdy sprzedano go miastu. Rozwój Lądka przerwał pożar w 1739r., a następnie wojny śląskie. W czasie trzeciej z nich (1756-63) w uzdrowisku leczyli się żołnierze obu wrogich armii: pruskiej i austriackiej. Zawarto w tym celu specjalny układ o nietykalności rannych i chorych leczonych w Lądku i Cieplicach na Śląsku, oraz Teplicach i Karlovych Varach w Czechach. Konwencja nie była jednak ściśle przestrzegana i zdarzało się, że brano oficerów do niewoli.
W wyniku I wojny śląskiej Lądek wraz z hrabstwem kłodzkim znalazł się w granicach Prus. W 1765r. na kuracji przebywał tu król pruski Fryderyk II.[...] Lądek z trudnością sprostał wizycie- część orszaku królewskiego musiano rozlokować w okolicy, z której naprędce ściągano wyposażenie mieszkalne.

Lądecka pocztówka z początku XX w.

Rozkwit zawdzięcza miasto pruskiemu ministrowi od spraw Śląska Karolowi Georgowi Heinrichowi von Hoym, który przebywał tu na kuracji w 1782r. Z jego inicjatywy zagospodarowano obszar między starym i nowym zdrojem, wybudowano pośrodku niewielką salę balową i oba zdroje połączono aleją modrzewiową. Nad bezimiennym źródłem wybudowano zakład "Tuszowy", który przetrwał tylko pół wieku. W 1792r. wybudowano Leśną Świątynię- zakątek koło dzisiejszej kawiarni "Sielanka". W tym czasie poza kąpielami zaczęto również propagować kurację natryskową i pitną. Funkcjonowała w Lądku także...łaźnia końska. Spływająca z budynku kąpielowego zdroju "Jerzy" woda doprowadzania była do odkrytego kamiennego basenu, do którego wprowadzano konie i inne chore zwierzęta, następnie wycierane do sucha wełnianymi łatkami.

W 1800r. królowa pruska Luiza wmurowała kamień węgielny pod nową salę nazwaną jej imieniem (dzisiejszy Kinoteatr), którą wzniesiono na miejscu sali balowej. W 1813r. przy okazji rozejmu zawartego z Napoleonem przebywali w Lądku król pruski Fryderyk Wilhelm III i car Aleksander I. Po tej wizycie Lądek stał się znaną miejscowością. Jego walory propagowali w swoich publikacjach miejscowi lekarze. W I poł. XIX w. powstało wiele okazałych pensjonatów. W 1828r. odnowiono źródło "Marianna" (obecnie "Dąbrówka). Obok zbudowano Albrechtshalle (obecnie pijalnia z krytym basenem). W 1829r. odkryto kolejne źródło- "Łąkowe". W 1836r. powstał budynek nowego domu zdrojowego, a w 1842r. kolumnada [...] 
W części uzdrowiskowej wyróżnia się zakład "Wojciech"(były "Marienbad"). Pierwszy budynek powstał w tym miejscu w 1680r. i przetrwał do XIX w. Tu właśnie kurował się król Fryderyk II. Obecną budowlę wzniesiono w latach 1878-80 według projektu Hermanna Völkela z Nysy. Jest to ośmioboczny budynek nakryty kopułą [...] Wewnątrz basen, kabiny kąpielowe, pokoje dla kuracjuszy i pijalnia wód [...]

Fragment rynku z lat 20.

W XIX w. Lądek był popularny wśród Polaków. Przebywali tu min. pisarz Fryderyk Skarbek, późniejszy kaznodzieja jezuicki Karol Bołoz Antoniewicz i etnograf Oskar Kolberg. W uzdrowisku pracował polski lekarz Aleksander Ostrowicz, który napisał przewodnik po mieście i okolicach.
W XX w. wzniesiono w Lądku zakład "Nowy Jerzy" (1914-16), a na miejscu rozebranego "Kamiennego" powstał duży basen termalny i zakład borowinowy (1935-36). W 1945r. Lądek znalazł się w granicach Polski i jeszcze w sierpniu tego roku otwarto pierwsze sanatoria. Apogeum świetności uzdrowiska przypadło na połowę lat 70.

Co nas zachwyciło w Lądku? Przede wszystkim położenie, spokój i fajna, senna atmosfera miasteczka oraz zdroju. Byliśmy co prawda jeszcze przed sezonem, ale od razu widać, że daleko Lądkowi do kurortów na miarę Kudowy, Cieplic czy Polanicy. I owszem, z jednej strony tak jak dla nas był to znaczący plus, gdyż nie przepadamy za miejscami "przeładowanymi", jednak istnieje też druga strona medalu. Coraz mniejsza bowiem popularność Lądka jako uzdrowiska, przekłada się wyraźnie na jego kondycję. I widać to w wielu miejscach gołym okiem. O ile część zdrojowa jakoś się trzyma, o tyle miasto zaczyna przypominać popadające w zapomnienie slumsy. I to nawet w ścisłym centrum (ul.Kościelna). Nie jest to zbyt dobry prognostyk na przyszłość, choć podyktowany zapewne w pierwszej kolejności niezbyt dobrą koniunkturą. Widać że Urząd Miasta i Gminy Lądek-Zdrój rozpaczliwie chwyta się różnych form pozyskiwania funduszy, łącznie z promocją sprzedaży całych wsi (jak w przypadku omawianej już wcześniej Wrzosówki). Krążą słuchy o nowych inwestycjach i próbach przyciągnięcia sponsorów, ale rzeczywistość jak na razie jest dość szara i niezbyt optymistyczna. Miejscowi też zdają się nie mieć złudzeń. Stwierdzenia "Lądek umiera" lub "lepiej już nie będzie" pojawiają się często, gdy porusza się temat przyszłości miasta. Z jednej strony szkoda, gdyż wiele zależy też od nastawienia i prób samorealizacji lokalnej społeczności, ale z drugiej strony czy można się ludziom dziwić? Któż ma stanowić tę sprawnie działającą, pełną inwencji twórczej i pomysłów społeczność. Emeryci i menele? Bo przecież nie młodzież, która zmiata stamtąd na potęgę w poszukiwaniu pracy i lepszych perspektyw. I faktycznie, chodząc po Lądku ciężko jest wypatrzyć młodych ludzi, nie licząc nielicznych grupek pijących tanie wina i zabijających nudę na pobliskich skwerkach.
I tak to niestety wygląda. Cholernie szkoda, bo miasteczko potencjał ma ogromny i wystarczyłoby trochę inicjatywy, szczęścia i dobrze przemyślanej strategii gospodarowania funduszami, by na powrót z tego miejsca uczynić prawdziwą perełkę dla turystów, kuracjuszy i oczywiście samych mieszkańców. Mimo wszystko jak najbardziej polecamy odwiedzenie Lądka- Zdroju. Zajrzyjcie tu, bo naprawdę warto.

Okolica Rynku

Fragment ulicy Kościelnej

Kościół parafialny pw.Narodzenia NMP

Podcienia pod jedną z lądeckich kamienic

Fragment Rynku

Dom nr.1 na lądeckim Rynku. W latach 1693-1742 był własnością słynnej rzeźbiarskiej rodziny Klahrów

Kolumna św. Trójcy z lat 1739-41, uznawana za najokazalsze dzieło Michała Klahra

Pręgierz na lądeckim Rynku niestety nie jest oryginalny. Przeniesiono go ze wsi Skrzynka w 1964 r

Ratusz w Lądku- Zdroju. Neorenesansowa budowla pochodzi z lat 1870-72 i powstała w miejscu starszej budowli, z centralnie umieszczoną wieżą

Kościół pomocniczy pw. św. Rocha i Sebastiana z lat 1688-92, od roku 1983 pozostaje w ruinie, choć częściowej odbudowy dokonano w latach 2007-2008

Most gotycki z 1565 roku, jest najstarszą w pełni zachowaną budowlą miejską

Na moście ujrzymy kolejne dzieło M.Klahra- piaskowcowa figurę św.Jana Nepomucena

Budynek dawnej słodowni i browaru miejskiego

Słynny lądecki tzw. kryty most

i sama rzeka Biała Lądecka w jego sąsiedztwie

Fragment ulicy Ostrowicza...

i znajdujący się u jej wylotu Zakład Przyrodoleczniczy "Jerzy"

Nieopodal jest też św.Jerzy, jak zwykle pokonujący smoka

Jedna z fontann niedaleko Alei Modrzewiowej...

i sama aleja prowadząca w stronę Parku Zdrojowego

Dom Zdrojowy lata świetności ma już chyba za sobą...

podobnie jak stojąca na jego tyle muszla koncertowa

Zdrój "Wojciech"- najbardziej znany i reprezentacyjny obiekt lądeckiego uzdrowiska

Budynek od strony głównego wejścia

Wystrój na parterze...

oraz piętrze

Neobarokowe wnętrza nawiązywały stylem do łaźni tureckich

Przy ujęciach były oczywiście odpowiednie tabliczki

Fragment Parku Zdrojowego...

i jego część dalsza z główną fontanną, Halą Albrechta i kaplicą

Fragment Parku 1000-lecia

Jedna z odremontowanych willi przy Placu Partyzantów...

i sąsiednia, w nieco odmiennym stylu

Taki tam detal architektoniczny ;)

Widok na Lądek-Zdrój z okolicy Góry Trzech Krzyży...

zapewnia ładną panoramę obejmującą fragment Krowiarek, Czarną Górę i część Śnieżnika

Kaplica pogrzebowa z 1908 r. na cmentarzu parafialnym

Kaplica św. Jerzego (pierwotnie drewniana), w obecnej formie z lat 1656-58

Na stokach Szubienicznej Góry, górującej nad miastem od południa

Znajdziemy tu wiele wychodni skalnych, jak ten- Wysoki Okap

Widok w stronę pasma Krowiarek

Na jednej z wychodni

Częściowo zarośnięty punkt widokowy na Szubienicznej Górze...

z którego można jednak wypatrzyć samego Śnieżnika...

a także niektóre wzniesienia Gór Bialskich

Wstępujemy też na obchody jubileuszu lądeckiej straży pożarnej...

...

...

A także zaglądamy na koncert rodzimej grupy hard rockowej. Trzeba przyznać, że chłopaki porządnie łoili ;)
       

c.d.n.

Źródło cytatu: W.Brygier, T.Dudziak: Ziemia Kłodzka- Przewodnik  
Źródło zdjęć archiwalnych: http://dolny-slask.org.pl/   


P.S. Łowcy Przygód w Pisarzowicach:
https://www.youtube.com/watch?v=MhWaWMLnn2s

Kajetan, tym razem w wyższych niż ostatnio górkach:
https://www.youtube.com/watch?v=rCImDmavGW0

oraz ciekawostki w typowo sudeckich klimatach:
http://porozmawiajmy.tv/miejsca-mocy-i-wybrane-atrakcje-kotliny-jeleniogorskiej-leszek-kwasnicki/


         

3 komentarze:

  1. Nie ma takiego miasta jak Londyn. Jest Lądek, Lądek-Zdrój :P

    Kwestia "wymierania" takich miejsc to chyba problem wszystkich miejscowości na uboczu, nie tylko zresztą w Polsce. Młodzi ludzie emigrują za pracą i rozrywką - a wiadomo, że tą łatwiej znaleźć w większych miastach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cytat z Barei wielce wymowny :)

      Oczywiście że "wymieranie" to problem uniwersalny. Dotyka wielu miast i jak zauważyłeś, nie tylko w Polsce. Mnie ciekawi, (choć w sumie mam nadzieję że nie doczekam tych smutnych chwil) kto tam zostanie, gdy poumierają ci starzy, ostatni i lokalni. Kto dalej to pociągnie i skąd wezmą się następni chętni. Kogo poupychają na te opustoszałe i zimne prowincje- emigrantów?

      Usuń
    2. życie nie znosi próżni - zawsze znajdzie się ktoś, kto zagospodaruje ten teren. Przecież do Lądka jednak ktoś przyjeżdża, więc musi być ktoś do jego obsługi itp.

      Usuń