niedziela, 21 kwietnia 2013

Muzyczne remanenty 1

Rock progresywny cz. 1


Ponieważ ostatnio zaniedbałem klimaty muzyczne, postanowiłem odświeżyć temat i zaprezentować Wam różnych wykonawców, których cenię słucham i polecam też innym.
Na pierwszy ogień idą grupy wykonujący rock progresywny, zwany też art- rockiem. Nie będę tu bawił się w terminologię i szufladkowanie, bo od tego są całe rzesze dziennikarzy muzycznych. Skupię się jedynie na pobieżnej charakterystyce i zaprezentuje przykład muzyczny. Być może w ten sposób rozniecę choć trochę Waszą ciekawość i sprowokuję do sięgnięcia po więcej...

Galahad
Tych brytyjskich przedstawicieli nowej fali rocka progresywnego, znają chyba wszyscy. Początki ich działalności (połowa lat 80.) to stałe nawiązywanie do popularnych wówczas wykonawców takich jak Marillion czy IQ. Z czasem jednak styl Galahad mocno ewoluował, a sama grupa znacznie uatrakcyjniła i unowocześniła swoje brzmienie. Do dzisiejszego dnia wydali kilkanaście płyt i wiele pomniejszych wydawnictw klubowych. Odwiedzili Polskę dwukrotnie, w 2006 i 2008r.
    Utwór z płyty "Empires never last" (2006)

Twelfth Night
Kolejny brytyjski, niestety mało doceniony przedstawiciel progrockowego grania. Choć wśród prawdziwych wielbicieli tego nurtu ma status niemalże kultowego. Ich działalność przypada na lata 1978- 1987 a dorobek obejmuje sześć albumów, w tym dwa koncertowe. W roku 2007 zespół reaktywował się po dłuższej przerwie i istnieje do dziś. Dla mnie osobiście ich płyta "Fact and fiction" z 1982 roku, to prawdziwy brylant tej sceny muzycznej
Utwór z płyty "Fact and fiction" (1982)

Gerard
Mało znane u nas japońskie trio (aktualnie kwartet), grające wirtuozerską odmianę progrocka. Powstali w roku 1983 dzięki inicjatywie Yukihiro Fujimury, wokalisty i gitarzysty obecnego Gerard. Między 1984 a 2010 rokiem nagrali kilkanaście, świetnie przyjętych przez fanów i krytykę albumów. Są przykładem wciąż rozwijającej się i czynnej grupy na tym polu
Utwór z płyty "Pandora's Box" (1997)

Solaris
Kolejny mało znany (a zasługujący na uwagę) przedstawiciel rocka progresywnego. Zespół pochodzi z Węgier i powstał w 1980 roku w Budapeszcie.Do chwili obecnej nagrał kilkanaście płyt.
Utwór z płyty "Nostradamus" (1999)

Ozric Tentacles
Bardzo twórczy i zasłużony zespół grający instrumentalną muzykę progresywną, ocierającą się o psychodelię elektronikę a nawet jazz. Założony w 1984 roku w Anglii, ma już na swoim koncie przeszło trzydzieści płyt. Ostatnimi laty ich stylistyka zbliżyła się mocno do gatunku określanego mianem Space rocka.
Utwór z płyty "The yumyum tree" (2009) 

Iluvatar
Amerykański zespół progresywny, powstały w Baltimore w 1992 roku. Od początku tworzący muzykę powstałą pod wpływem dokonań takich grup jak Genesis, Yes czy Marillion. Mimo że zespół wciąż koncertuje, to jednak lata 90. jak na razie pozostają ich "złotą erą". Nagrali cztery płyty.
Utwór z płyty "Children" (1995)

Dream Theater
Niezwykle popularna amerykańska grupa muzyczna, spod znaku rocka i metalu progresywnego. Założona w 1985 roku, od samego początku podążała szlakiem wytyczonym przez rockowych dinozaurów spod znaku Yes, Rush czy Queensryche. Przez lata styl grupy dojrzewał i ulegał znacznym modyfikacjom. Obecny Dream Theather cechuje mocne metalowe brzmienie, świetnie kooperujące z progresywnymi schematami rytmiczno- harmonicznymi. Uznawani są za jednego z najlepszych i najdojrzalszych reprezentantów tej muzyki na świecie. Ich dorobek to kilkanaście albumów studyjnych, kilka koncertowych i wiele pomniejszych kompilacji.
   Utwór z płyty "Metropolis Pt2: Scenes from a memory" 

Porcupine Tree
Kolejny reprezentant progrockowego grania, którego znaczący wkład w tę muzykę od ponad dwóch dekad jest absolutnie bezdyskusyjny. Od momentu debiutu w 1991 roku, nagrali już ponad dziesięć krążków studyjnych i wiele pomniejszych wydawnictw. Grupa początkowo zafascynowana chociażby spuścizną Pink Floyd, z czasem rozszerzała muzyczne spektrum nie bojąc się wycieczek w stronę jazzu, klasyki a nawet awangardy. Dzisiejsze Porcupine Tree to bardzo dojrzały muzycznie twór, którego cechuje mnogość eksperymentów z dziedziny brzmienia, kompozycji czy zaawansowanej, ambitnej aranżacji. Warto zaznaczyć że muzycy tej grupy poświęcają się też wielu pobocznym projektom, w czym zdecydowanie przoduje ich lider- Steven Wilson, udzielający się także w No Man, Blackfield czy I.E.M.
 Utwór z płyty "Deadwing" (2005)

Indukti
To polski projekt muzyczny, utworzony w Warszawie w roku 2000. Grupa stylistycznie od początku skupiała się wokół stylistyki rocka i metalu progresywnego, czasami zbaczając w rejony charakterystyczne dla psychodelii lub niekiedy instrumentalnej awangardy. Ich twórczość trudno jednoznacznie sklasyfikować, ale na pewno Indukti to przykład wykonawcy o bardzo zróżnicowanym i pomysłowym podejściu do tworzenia muzyki. Nagrali dwa albumy studyjne, kilka składanek i kompilacji. Ostatni album Idmen, uznany został za jeden z ważniejszych dokonań na gruncie europejskiego progresywnego rocka ostatnich lat. 
Utwór z płyty "S.U.S.A.R" (2004)

Riverside
Kolejny przedstawiciel rodzimego grania spod znaku rocka i metalu progresywnego, z którego możemy być szczerze dumni. Od momentu powstania (2001), przez następne lata, grupa wykształciła bardzo ambitny styl progrockowego grania nierzadko zbaczając w rejony new metalu, co tylko korzystnie odbiło się na atrakcyjności kompozycji. Do dnia dzisiejszego nagrali pięć płyt długogrających i sześć singli. Największym jak na razie sukcesem okazał się ostatni album: Shrine of New Generation Slaves, który min. w Niemczech, Belgii, Holandii i Szwajcarii uzyskał bardzo wysokie notowania. Warto dodać że Riverside aktywnie koncertuje, a jego muzycy należą do bardzo lubianych artystów sesyjnych.
Utwór z płyty "Out of myself" (2003)

Arena
Ta brytyjska grupa to na pewno jedna z ikon progresywnego rocka ostatnich kilkunastu lat. Założona w 1995 roku z inicjatywy Clive'a Nolana i Micka Pointera, nagrała piętnaście albumów, w tym kilka koncertowych. Ich twórczość jest przykładem ambitnego i żywiołowego podejścia do muzyki progresywnej. Począwszy od lat 90. zespół stworzył wiele docenianych na całym świecie kompozycji i tym samym zapewnił sobie trwałe miejsce w pierwszym szeregu progrockowych wykonawców.
Utwór z płyty "The Seventh Degree of Separation" (2011)

Marillion
Tego zespołu wszelkim miłośnikom omawianej muzyki przedstawiać nie trzeba. Mowa bowiem o jednym z najpłodniejszych i bodajże najbardziej reprezentatywnym wykonawcy nurtu. Powstał on w 1979 roku, na fali kryzysu tej muzyki, zdominowanej przez gwałtowny boom punk rocka i nowej fali. Dlatego jest uznawany za prekursora gatunku i wyraziciela jego nowej wartości, która nawiązuje do spuścizny wielkich art- rockowych grup lat 60. i 70. takich jak Yes, Genesis, King Crimson czy Van Der Graaf Generator. Na polu walki o nową twarz rocka progresywnego, Marillion nie był na szczęście osamotniony, gdyż istniały jeszcze takie grupy jak IQ czy Pendragon. Ale to właśnie Marillion we wczesnych latach osiemdziesiątych zaczął być jednoznacznie kojarzony z liderem progrocka i zespołem mającym na tym polu najwięcej do powiedzenia. Wybitne albumy takie jak Script for a Jester's Tear, Fugazi, Misplaced Childhood czy Clutching at Straws jednoznacznie udowadniały, że opinie te nie były ani trochę przesadzone. Gdy w roku 1988 pokład zespołu opuścił charyzmatyczny wokalista- Fish (co zapoczątkowało spekulacje o kryzysie i rychłym rozpadzie grupy) pozostali muzycy po odnalezieniu nowego wokalisty (Steve Hogarth) od razu poszli za ciosem i nagrali płytę Seasons End. Płytę, która szybko zdobyła status złotej, co jednoznacznie udowodniło że Marillion wciąż zasługuje na uwagę, mimo utraty dotychczasowego lidera. Zespół przez lata zasłynął z olbrzymiego i imponującego dorobku, na który składa się piętnaście albumów studyjnych, pięć koncertowych, kilkadziesiąt singli, kompilacji i wydawnictw video. Grupa Marillion posiada miliony wiernych fanów na całym świecie, a ich liczne koncerty pozostają wydarzeniami na długo zapadającymi w pamięć.
Utwór z płyty "Script for a Jester's Tear" (1983)

c.d.n.    
   
    

4 komentarze:

  1. Ze trzy zespoły to nawet znam ;)... :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj na ciąg dalszy. Na pewno będzie ich więcej. ;)

      Usuń
  2. Cienko ze mną, z zestawu ledwie Porcupine Tree znam, a Marillion zawsze zaliczałem do klasycznego rocka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można nadrobić zaległości :)

      Usuń