poniedziałek, 2 września 2013

Karkonosze / Izery 2013



Cześć 5 - Góry Izerskie - Biała Dolina/Grzbiet Wysoki

No to ruszamy w Izery :)
I cóż że co chwile pada, widoczność do bani i wokół pełno kałuż i błota? Pojęcie "Izery" działa na mnie jak narkotyk i nawet gdyby zapowiadali koniec świata i  wszystkie egipskie plagi na raz, to na Wysokim Kamieniu i tak się zamelduję. I nie ma bata! ;) Ale od początku...

Grzbiet Wysoki (obok Kamienickiego) zlokalizowany jest prawie w większości po polskiej stronie tych rozległych gór. Warto zaznaczyć, że właśnie te dwa grzbiety (wraz z czeskim Vlaszskim i Jindrzichovickim), tworzą typowo odrębne wierzchowiny. Reszta to już trudne do pogrupowania na grzbiety, rozległe masywy, wysoko położone hale i polany. W skład Grzbietu Wysokiego wchodzi także Masyw Zielonej Kopy (gdzie znajduje się właśnie najwyższy szczyt polskich Izerskich- Wysoka Kopa).

Z kolei Biała Dolina, to punkt wyjścia ze Szklarskiej Poręby bezpośrednio na Wysoki Grzbiet, starym szlakiem zwanym Szklarską Drogą. Był to swego czasu jeden z najważniejszych szlaków komunikacyjnych w tych górach. Początkowo nazywany też Starą Drogą Celną, ze względu na obecność komory celnej znajdującej się przy drodze w okolicach Orle, która powstała tu wskutek wytyczenia granicy administracyjnej między austriackimi prowincjami Czech i Śląska. Dopiero w XVIII w. zaczęto używać nowszej nazwy, kiedy droga połączyła huty szkła w Białej Dolinie z nową hutą szkła "Carlsthal" w Orle. Tu można poczytać o jej historii:
http://www.orleizerskie.biz/historia.htm

Najbardziej charakterystyczne kulminacje Wysokiego Grzbietu, to obok wspomnianej Wysokiej Kopy- Smrek (1124m.n.p.m), Łużec (1037m.n.p.m.), Sine Skałki (1122m.n.p.m), Zwalisko (1047m.n.p.m.), Wysoki Kamień (1058m.n.p.m.) oraz Czarna Góra (965m.n.p.m). Znajduje się tu także jeden z bardziej znanych punktów widokowych w okolicy Szklarskiej Poręby czyli- Zakręt Śmierci (któremu poświęcę jeszcze trochę miejsca w przyszłości).
Tylko stosunkowo niewielkie partie szczytowe tego grzbietu, wchodzą w skład piętra kosodrzewiny (1000-1100m.n.p.m). W pozostałych dominuje zróżnicowany ciąg młodego drzewostanu mieszanego (z dominującym świerkiem), oraz obszar subalpejskich łąk i torfowisk wysokich. Na stokach tego grzbietu znajdują się źródła Kwisy (ważniejszej rzeki Sudetów zachodnich), a także liczne zródła głównych dopływów Izery i Kamiennej.
Wart odnotowania jest również fakt, że mieści się tu najwyżej położona, nieczynna już kopalnia kwarcu "Stanisław". Dziś to prawdziwa mekka niejednego miłośnika i kolekcjonera minerałów.
http://www.jakuszyce.info.pl/kopalniastanislaw.php

Na dzień dzisiejszy, jedną z najpopularniejszych kulminacji jest bez wątpienia Wysoki Kamień. A to głównie dzięki wspaniałym, rozległym panoramom, rozpościerającym się z tego miejsca. Jak na dłoni widać nie tylko Karkonosze, Rudawy Janowickie czy Góry Kaczawskie, ale też czeską stronę Izerskich, a nawet Jeszted, będący najwyższą kulminacją Grzbietu Jesztedzko- Kozakowskiego. Oczywiście przy sprzyjającej aurze, także i niektóre pasma Sudetów środkowych są łatwe do dostrzeżenia ze skałek szczytowych. Obecnie znajduje się tu schronisko, które jednak nie ma nic wspólnego ze starym obiektem, zbudowanym tu w 1837r.
http://fotopolska.eu/Szklarska_Poreba/b17122,Schronisko_iNa_Wysokim_Kamieniui__stare_.html

Budynek nowego schroniska powstawał ponad sześć lat, jako prywatna inicjatywa Pana Józefa Gołby ze Szklarskiej Poręby. O tym niemalże heroicznym wyczynie prawdziwego człowieka z pasją, poczytać można tutaj:
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/378774,wysoki-kamien-schronisko-pana-jozefa,id,t.html

Reasumując: tym razem Grzbiet Wysoki (nie cały) odwiedziliśmy dwa razy (drugi, po zejściu z Grzbietu Kamienickiego- o czym w jednej z kolejnych relacji). Za pierwszym razem tonęliśmy we mgle i przelotnej mżawce. Za drugim- trafiliśmy na fajne przejaśnienie po burzy, dzięki czemu mogliśmy wreszcie oddać się kontemplacji niesamowitych widoków. Również wrażenia po pierwszych odwiedzinach czynnego już schroniska na Wysokim Kamieniu- jak najbardziej pozytywne.
Jeśli cenicie sobie spokój, chcecie odczuć niezmąconą atmosferę bytowania w górskim zaciszu i jednocześnie zobaczyć wiele interesujących miejsc, to Wysoki Grzbiet w Górach Izerskich wpiszcie koniecznie na listę. Warto... :)

 Biała Dolina (choć wtedy bardziej pasowałaby- mokra)

 Woda spływa zewsząd, a my zaczynamy podejście

 Takich uroczych, leśnych mini- wodospadów naliczyliśmy przeszło trzydzieści

 Szklarska Droga

 Rozdroże pod Zwaliskiem tonie w chmurach i...wodzie

 Grzbiet Wysoki

 Kałuże i brody coraz głębsze

 Wychodnie skalne na Wysokim Grzbiecie

 I jeszcze jedne

 Skała- Zawalidroga

 Po jakimś czasie z mgły wyłania się schronisko

 W środku miło, przytulnie i stylowo

Wystrój pasuje do "izerskiego klimatu"

 Zegar w stylu retro

 "Kawałek" wystroju

 Schronisko z zewnątrz

 Skałka szczytowa

 Próba maskowania przy skałce ;)

 I ujęcie na skałkę z tarasem widokowym, sprzed schroniska

 Ruszamy dalej błotnistym szlakiem

 Samotna skałka

 Blisko wierzchołka Czarnej Góry

 Skały przed Zakrętem Śmierci

 Na Zakręcie Śmierci...

 Ten buk rosnący na litej skale, łamie wszelkie prawa fizyki

 Przy bardziej sprzyjającej pogodzie, widok stąd jest zacny

 Skrawek drogi pod punktem widokowym

 Sesja przy skałach ;)

 Szlak na Zbójeckie Skały

 Zawalidroga- tym razem w słońcu

 Wysoki Kamień- chmury się rozpraszają...

 A widoki stają się coraz bardziej rozległe

 Czeska część Izerskich (z daleka majaczył nawet słabo Jeszted)

 Widok na Dolinę Kamiennej i Karkonosze

 Widok na Izery. Po prawej widoczna Wysoka i Przednia Kopa

 Lansik na punkcie widokowym ;)

 Po burzy, chmury często tworzą niesamowite kompozycje

 I wreszcie widok stał się idealny :)

 Rzut oka w stronę Czarnej Góry...

 I w stronę Przełęczy Szklarskiej, gdzie Karkonosze łączą się z Izerami

 Schronisko z chmurą burzową w tle :)


c.d.n.



    
 




  




 

8 komentarzy:

  1. Pięknie i mrocznie zarazem !!!

    Na Wysokim Kamieniu byłem chyba z 5 lat temu - chyba odświeżę sobie tę trasę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja wpadam w Góry Izerskie tak co 3-4lata i ku mojej uciesze, jest tu wciąż cicho, tajemniczo i pięknie.

      Usuń
  2. Fajna relacja, przepiękne widoki :) Przyznaję, że słabo znam Góry Izerskie, dotąd na pierwszym miejscu były zawsze Karkonosze. Po Twojej relacji mam wielką ochotę odwiedzić te rejony :) Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izery polecam z pełną odpowiedzialnością :)

      Usuń
  3. Ale numer!!! Właśnie odkryłam schronisko, w którym byłam będąc dzieciakiem i nie mogłam sobie przypomnieć gdzie to było, do tej pory mnie to męczyło, bo chciałam tam powrócić!

    A co do Kopalni "Stanisław" - czasami na biegówkach się tam udaję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem powracaj czym prędzej :)

      Usuń
    2. Ech, na razie na wtorek zaplanowane jest dotarcie rowerem do osady Izerki :)

      Usuń
  4. Znakomita fotorelacja i bardzo interesujący wpis. Chciałbym Pana zachęcić do publikowania swoich relacji na portalu o Świeradowie Zdroju - http://www.swieradow-zdroj.com/news/rejestracja. Na redaktorów wpisów czekają nagrody w różnych konkursach.

    OdpowiedzUsuń