wtorek, 1 kwietnia 2014

Wiosenna "Operacja Południe"



Ostatnimi dniami, o moich stronach znów przypomniała sobie wiosna. Słońce nie próżnowało, lekki orzeźwiający wiatr był bardziej miły niż dokuczliwy, a zieleniące się coraz częściej trawa i krzewy wprawiały w optymistyczny nastrój na każdym kroku. I gdy nadeszła sobota, nie było nawet opcji by spędzić ją w domu. Znów telefon do sprawdzonego kumpla i nazajutrz z rana, przemieszczamy się na ustalone wcześniej pozycje.
Tym razem postanowiliśmy poobijać się po południowych rubieżach miasta. Miejskim autobusem dojechaliśmy do Starowej Góry, wsi w gminie Rzgów, skąd entuzjastycznie ruszyliśmy na "szlak". Na początek przebiliśmy się bardziej na południe, by osiągnąć pierwszy cel naszej wycieczki- cmentarz wojskowy z I WŚ w Gadce Starej. Jest to nekropolia, na której spoczywają prochy żołnierzy niemieckich i rosyjskich, poległych podczas Bitwy Łódzkiej. Więcej o tym wojennym epizodzie tutaj:
Bitwa Łódzka
Na cmentarzu zachował się kamienny obelisk z napisami Pro Patria (łac. Za Ojczyznę) i Hier ruhen in Gott 2000 Tapfere Krieger (niem. Tu spoczywa w Bogu 2000 dzielnych żołnierzy), kilkadziesiąt nagrobków i kilkanaście mogił zbiorowych.W latach 70. przeniesiono tu też prochy żołnierzy rosyjskich i niemieckich z cmentarza wojennego w Parku Wolności w Pabianicach.

 Cmentarz w Gadce Starej w latach 20.

Z okolic cmentarza ruszyliśmy polami na południowy-zachód, by po pewnym czasie dojść do terenów zalewowych rzeki Ner. Najbardziej znanym terenem rekreacyjnym w tym miejscu, były niegdyś Stawy Stefańskiego, położone w obrębie Parku 1-Maja. Napisałem niegdyś, gdyż dzisiejsza popularność tego miejsca nie może równać się z tą, sprzed czterech czy pięciu dekad. Niemniej jednak, miejsce to nadal w sezonie (choć nie tylko) ściąga w swoje okolice tłumy łodzian. Notka o parku:
Park 1maja w Łodzi


Kąpielisko na Stawach Stefańskiego na początku lat 60.
Opuszczając to miejsce, postanowiliśmy zanurzyć się nieco w nieznane zakamarki Rudy Pabianickiej. Ta początkowo osada, następnie wieś i samodzielne miasto, a na końcu część łódzkiej dzielnicy Południe, może pochwalić się wielce ciekawą historią, sięgającą czasów przed średniowiecznych. O jej historii traktuje poniższy artykuł:Historia Rudy Pabianickiej

Szczególnie interesującym fragmentem tej części Łodzi, jest obszar wchodzący w skład dawnego uroczyska Ruda-Las. To właśnie w tym miejscu, nadal można odnaleźć ślady dawnej świetności i obejrzeć gdzieniegdzie zachowane rezydencje i wille dawnych łódzkich fabrykantów i obszarników. A wszystko to w scenerii, śmiało mogącej konkurować z niektórymi elementami lasu łagiewnickiego. Wyróżnia się tu przede wszystkim ulica Popioły, na której znajduje się największa liczba zabytkowych budynków, będących swoistą mieszanką stylów architektonicznych. Można zaobserwować tu bowiem styl szwajcarski, angielski (cottage), elementy zakopiańskie, lub styl nawiązujący do dworków staropolskich. Bywają tu również budynki secesyjne i modernistyczne. Jedną z wyróżniających się była nowoczesna willa "Klara",nazwana tak na cześć żony jednego z właścicieli- fabrykanta Juliusza Kindermana (z owym obiektem związanych jest zresztą kilka lokalnych legend). W okolicy powstało też kilka willi z myślą o wydzierżawieniu. I tak w zależności od zasobów finansowych, można było wynająć sobie w nich małe mieszkanie lub też np. całe piętro.Ta forma wypoczynku w latach 20. i wczesnych 30. była tu na tyle popularna, iż wzmianki o niej można było znaleźć w prasie niemieckiej. 
Można powiedzieć, że tym razem jedynie skubnęliśmy temat odkrywania tej części Rudy. Dlatego postanowiliśmy jeszcze tu powrócić za pewien czas, bowiem ciekawych miejsc i intrygujących zakamarków mamy tu bez liku.

 Willa "Klara" na rycinie z lat 30.

Następnym celem naszej wędrówki była Rudzka Góra. To wzniesienie sięgające 230m.n.p.m. jest najwyższą, częściowo sztucznie usypaną "górą" Łodzi. Jest to bardzo popularne miejsce rozrywki, spotkań, obserwacji astronomicznych i rekreacji. W przeszłości istniała tu nawet skocznia narciarska i tor saneczkowy (wybudowane w latach 30.). Również po wojnie, w latach 70. zbudowano na jej stokach nową skocznie o punkcie konstrukcyjnym K-15. Istniała mniej więcej dekadę, jednak wobec braku istotnych osiągnięć sportowych przestała być potrzebna i wkrótce zarosła całkowicie i została rozmyta przez wodę.
W latach 90. odbywały się na Rudzkiej Górze zawody w kolarstwie górskim, zaś od kilku lat znajduje się tu sztuczny tor saneczkowy, oparty o grawitacyjny system zjazdu.
Atrakcję tego miejsca stanowią jednak głównie rozległe panoramy, obejmujące nie tylko samą Łódź, ale też najbliższe tereny przyległe. Niestety od strony zachodniej i częściowo północnej, zaczynają być one po mału ograniczone przez szybko rosnące drzewa, dlatego dobrą alternatywą byłoby tutaj postawienie chociażby kilkumetrowej platformy widokowej.

 Rudzka Góra z lotu ptaka

Końcowym etapem wycieczki było przejście mało uczęszczanymi rejonami łódzkiego Rokicia, a następnie dostanie się na tyły osiedla Retkinia, gdzie faktycznie zakończyliśmy przejście.
Reasumując: ok.17 km. w mocno zróżnicowanym terenie i mnogość ciekawych lokacji sprawiła, że to zapewne jeszcze nie koniec poznawania południowych rubieży Łodzi. Zatem...ciąg dalszy nastąpi na bank ;)

Starowa Góra wiosną

Polnymi drogami w stronę Gadki Starej...

A czasami obrzeżem pól

Mur cmentarza od strony północnej

Okienko z "krzyżem"

Mur od wschodu

Przemieszczamy się na południe

Wejście główne

Pierwsze nagrobki...

I kolejne

Na wzniesieniu jest ich jeszcze więcej

Kamień pełniący funkcję tablicy

Obelisk...

I nowa tablica z lat 90.

Mogiły zbiorowe

Północny kraniec wzniesienia

Obelisk

Obelisk

Kolejna mogiła zbiorowa...

I następna

Obelisk od strony zachodniej. Pod tablicą ktoś "pomysłowy" już wyszarpał jeden z kamieni

Widok ze wzniesienia na zachodnią część nekropolii

Obelisk widziany od strony zachodniej

Fundamenty dawnej kaplicy

Kolejne z mogił...

Często z trudem opierające się znakom czasu

Widok na wzniesienie z zachodu

...

Alejka od zachodu...

I wejście z tejże strony

Tablica

Polami w stronę Rudy Pabianickiej

Połączenie kolorystyczne, od którego trudno było oderwać wzrok

Mniejszy zbiornik na rzece Ner, pełniący rolę stawu. Miejscowa oaza wędkarzy

Główny ze Stawów Stefańskiego od wschodu

Widok na staw. Po prawo- wyspa

Staw

Ujście jakiegoś niewielkiego dopływu rzeki Ner

Leśne poszycie ozdabiały już Zawilce

Staw od zachodu

Widok z mostu na staw...

I rzekę Ner

Jeszcze raz staw

Niewielką uliczką przemieszczamy się w stronę obszaru Ruda-Las

Mimo że to już obszar miejski, otaczają nas takie widoki

Las na Rudzie

Czasami teren staje się pagórkowaty

Las

Jedna z uliczek

Willa "Klara". Jej renowacja ma się ku końcowi

Tablica informacyjna

Ulica na obrzeżach lasu

Kolejna tablica, poświęcona gatunkom tutejszej flory

Fragment ulicy Popioły

Las

Jedna z willi

ul.Popioły

Las w tym miejscu nabiera charakteru wyżynnego

Kolejny willowy budynek

I następny

Niektóre z nich jednak, wymagają dość pilnego remontu

Zachodni odcinek ulicy Popioły

Nazwa jak żywo oddająca dawny, rekreacyjny charakter tego miejsca

Las

Willa pod numerem 12/14

No proszę...

Wiosna na Rudzie

W stronę Rudzkiej Góry

Podchodzimy

Widok ze środkowej części

Ścieżka trawersująca stok...

I rzut oka za siebie

Za jakiś czas roślinność znacznie ograniczy widoki

Największa stromizna podczas podejścia ;)

Ostatnie metry i...

Jesteśmy na górze

Widok na południowy- zachód

Widok na południowy- wschód...

Oraz północ

Kawałek stoku z "rynną" saneczkową

Widoki częściowo ograniczają drzewa...

Również od zachodu

Wierzchołek właściwy

"Rynny" na stokach

Schodzimy...

Przedwojenny budynek na ul. Starorudzkiej

Przekraczamy ul. Pabianicką  i wkrótce zagłębiamy się w las na Rokiciu

Na sporym odcinku rosną tu jedynie brzeziny

Las od strony północnej

Tu też znaleźliśmy intrygujące miejsca

Ścieżka w stronę Retkini

Pamiątkowa fotka uczestników "Operacji Południe" :)


źródła wybranych zdjęć:
http://www.rowery.olsztyn.pl/ 
http://fotopolska.eu/ 
http://lodz.gazeta.pl/lodz/0,0.html 
http://www.rudapabianicka.com.pl/ 
 








   


  

   

6 komentarzy:

  1. Brzozy przepiękne... Ciekawa wycieczka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne zestawienie, prawda? Zresztą brzoza, to koloryt w możliwie najpiękniejszym wydaniu.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Zajrzę na pewno.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Widząc zdjęcia starych nagrobków,po prostu nie mogłam nie skomentować :)
    Uwielbiam stare cmentarze - mają w sobie to "coś". Ale nie tylko cmentarze są interesujące. Lubię "odkrywać" nowe miejsca. Głownie te, mało znane, nie przeznaczone dla "masowej turystyki". Po powrocie od razu szukam informacji o miejscu, o jego historii -co w wielu przypadkach nie jest taką prostą sprawą - i porównuję do swoich pierwszych wyobrażeń w terenie.
    Blog jak najbardziej ląduje na liście moich ulubionych - na pewno jeszcze nie raz tutaj zajrzę!
    Zapraszam także do siebie:
    http://geocachingpomojemu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj
      To widzę, ze odbieramy na tych samych falach ;)
      Zgadza się. Każde miejsce zapomniane, na uboczu, pozostawione w ciszy by "ostatecznie wygasać" ma niesamowity potencjał i okraszone jest dawką magii. Od dzieciaka tak mam, że staram się wyłapywać z krajobrazu podobne, a potem w ich bliskości czuć ten dreszczyk. To coś...
      Zajrzę do Ciebie na pewno.
      Pozdrawiam :)

      Usuń