poniedziałek, 15 lutego 2021

Łagiewnicka zima- odsłona druga

Niecały miesiąc później, ponownie odwiedzamy Las Łagiewnicki. Pogoda wręcz wymarzona, zatem grzechem byłoby nie wykorzystać tak sprzyjających warunków. Słupek rtęci przez większą część dnia wskazywał -5 st., wiatr był ledwie wyczuwalny, a słońce...mmmmmmmm :))

Tym razem odwiedziliśmy głównie zachodnie rubieże kompleksu leśnego, zaglądając też w kilka dość popularnych miejsc. I dobrze że zaczęliśmy w miarę wcześnie, bo w okolicy południa, gdzieniegdzie zaczęło robić się już tłoczno. Spacerowicze, narciarze biegowi, rowerzyści oraz amatorzy trekkingu i nordic walking, wylegli tego dnia w plener nader obficie. Ale w końcu czy można im się dziwić?

Fajnie by było, gdyby takie warunki potrwały choć do końca miesiąca. Jak twierdzą wtajemniczeni, istnieje w tym roku realna szansa na to, by śnieżna i mroźna zima została z nami aż do połowy marca. Cóż...czas pokaże. Póki co, cieszmy się tym co mamy. :)




 

poniedziałek, 18 stycznia 2021

Łagiewnicka zima

Coś koło dwóch lat trzeba było czekać, ażeby powróciła w moje strony. Poprzedni rok był pod tym względem wręcz krytyczny. Wtedy sporadyczne opady słabego śniegu były niemalże niedostrzegalne, zaś temperatura zdecydowanie nie sprzyjała utrzymywaniu się białego puchu. Na początku 2021r., jak się okazuje, wróciła w "starym dobrym stylu". Tym razem napadało miejscami nawet do pół metra i co ważne, srogo przymroziło. Od ostatniego czwartku temperatura leciała na łeb, by w nocy z niedzieli na poniedziałek, spaść do -17 stopni. 

Do lasu Łagiewnickiego wybraliśmy się w niedzielę. W śnieżnej scenerii i z mrozem w granicach -12 st., odbyliśmy pierwszą od dłuższego czasu, zimową wycieczkę. Było pięknie, choć niestety trochę zabrakło pełnego słońca. I mimo że zapowiadane jest już ponowne ocieplenie, to jednak nie tracimy nadziei na to, że nie był to jedyny i ostatni epizod, tej aktualnie trwającej (prawdziwej) zimy. W końcu przez dwa miesiące, może się jeszcze wiele zdarzyć... :)

 

























  
 

piątek, 8 stycznia 2021

Moc

„Jeżeli prześledzimy naturę siły, natychmiast stanie się oczywiste, dlaczego zawsze siła ustępuje przed mocą. Jest to zgodne z jednym z podstawowych praw fizyki. Siła automatycznie stwarza przeciwsiłę, jej działanie z definicji jest ograniczone. Moglibyśmy powiedzieć, że siła to ruch. Porusza się z jednego miejsca w drugie albo próbuje to uczynić, przełamując opór. Moc natomiast jest nieruchoma. Jest jak stałe pole, które się nie porusza. Na przykład sama grawitacja nie porusza się względem niczego. Jej moc wprawia w ruch wszystkie obiekty znajdujące się w jej polu. Jednak samo pole grawitacyjne nie porusza się wcale. Siła zawsze porusza się przeciwko czemuś, podczas gdy moc nie porusza się przeciw niczemu. Siła nie jest pełna, musi stale być zasilana energią. Moc jest całkowita i kompletna w samej sobie i nie potrzebuje niczego z zewnątrz. Niczego nie potrzebuje i niczego nie żąda. Siła ma niezaspokojony apetyt, stale konsumuje. Moc, wręcz przeciwnie, energetyzuje, wydaje siebie, zaspokaja i wspiera. Moc daje życie i energię. Siła je odbiera. Spostrzegamy, że moc wiąże się ze współczuciem i sprawia, że czujemy się dobrze z samymi sobą. Siła zaś jest związana z osądem i powoduje u nas złe samopoczucie.”

 

David Hawkins

*** 

Sami dobrze wiecie, co trzeba...

https://www.youtube.com/watch?v=b5g8zNODsIo  

 

Źródło zdjęcia: https://ceskokrizemkrazem.cz/